W związku z porozumieniem z Federazione Speleologica Veneta zawartym w sierpniu 2009 roku w Marcon, Italy dotyczącym działalności eksploracyjnej grupy nurków jaskiniowych XDiversTeam w rejonie krasowym Veneto, podjęliśmy trud zbadania najgłębszych partii jaskini Laghetto di Ponte Subiolo (Elefante Bianco). Otrzymalismy zezwolenie z prefektury Provincia di Vicenza na działalność badawczo – eksploracyjna oraz zostaliśmy wpisani w rejestr nurków prowadzących działalność badawczo-eksploracyjną na terenie regionu Veneto w CNSAS CAI Vicenza, o czym zostały poinformowane: Policja, Straż Pożarna, Nadleśnictwo, Służby Ratownicze, ULSS Bassano i Comunita Montana del Brenta.
Celem projektu jest zaporęczowanie i skartowanie jaskini Elefante Bianco w przedziale głębokości 120-160m. Aby to zrealizować należy wykonać serię nurkowań. Dysponujemy zespołem składającym się z 10 nurków jaskiniowych przygotowanych do tego typu nurkowań. Posiadamy zaplecze techniczne pozwalające na zrealizowanie tego projektu. Będzie to rekordowe nurkowanie jaskiniowe (pod względem głębokości i jednocześnie odległości od otworu). Elefante Bianco jest jedną z najtrudniejszych, najbardziej wymagających ale i jedną z najbardziej ekscytujących europejskich jaskiń.
Project Manager: Michał Winek
Surface Manager: Jacek Zgutka
Push Diver: Michał Winek
Support Team: Krzysztof Biały, Ryszard Deneka, Jakub Jacewicz, Robert Rayski, Margita Ślizowska, Mariusz Kozłowski, Przemyslaw Głębocki, Adam Frajtak
Czas trwania projektu: 5 dni ( planowany termin: 6 – 10 stycznia 2010)
Nurkowania:
dzień 1: przygotowawcze do 100m
dzień 2: eksploracyjne do 120m
dzień 3: przygotowawcze do 60m
dzień 4: eksploracyjne 150+m
dzień 5: likwidacja instalacji (do 60m)
Przebieg projektu zostanie udokumentowany w formie fotograficznej i filmowej oraz rozpropagowany w mediach związanych z nurkowaniem i podróżami.
Veneto Projekt 2010 czyli dlaczego zostawiamy sznurki w jaskini?
Polscy nurkowie jaskiniowi nie mają lekkiego życia. Na terenie kraju znajduje się zaledwie kilka jaskiń w których można legalnie zanurkować. Inne są trudnodostępne i wymagają przygotowania speleologicznego ( np. jaskinie tatrzańskie). Syfony są krótkie, płytkie i położone przeważnie w dalszych częściach suchych jaskiń. Są mało interesujące z punktu widzenia nurka technicznego. Dla odważnych są jeszcze wymagające i ciasne sztolnie czy zalane „dziury” Dolnego Śląska, które również nie spełniają założeń technicznego nurkowania jaskiniowego...
Żeby zrealizować „prawdziwe” nurkowanie jaskiniowe trzeba wybrać się do Europy. Najpopularniejszymi jaskiniami turystycznymi są płytkie (w większości) i łatwo dostępne jaskinie francuskie. Dość przewidywalne warunki nurkowe sprawiają, że taką wyprawę można zaplanować sporo wcześniej. Kilkaset kilometrów bliżej Polski można zanurkować w przepięknych i tajemniczych jaskiniach włoskich. Niestety. Oprócz sporych trudów transportowych trzeba nastawić się na to, że jaskinie te są kapryśne, trudne i niezwykle skomplikowane. A pogoda, a co za tym idzie warunki nurkowania mogą zmienić się z godziny na godzinę.
Po wielu wypadkach śmiertelnych rząd włoski wprowadził całkowity zakaz nurkowania w jaskiniach. Stanowi to duże utrudnienie. Aby zdobyć pozwolenie na nurkowanie trzeba spełnić szereg wymagań administracyjnych oraz wykazać się szczególnym doświadczeniem i rozmiłowaniem w nurkowaniu jaskiniowym. Taka sytuacja skutecznie zniechęca większość nurków, toteż Włochy są pomijane przy planowaniu wypraw jaskiniowych. Podobnie rzadko odwiedzane są jaskinie bałkańskie. Z powodu trudnej sytuacji politycznej oraz niedogodności administracyjnych nie są one obiektem częstych badań.
XDiversTeam zawsze fascynowało badanie i odkrywanie jaskiń, a nie tylko zwykła turystyka. Grupa od lat prowadzi eksplorację włoskich wywierzysk. Ostatnio, po pokonaniu wyboistej drogi włoskiej administracji ponownie rozpoczęli nurkowania w regionie Veneto. W sezonie 2009 udało się przeprowadzić kilkanaście nurkowań będących wstępem do poważniejszych badań. Spektakularna akcja planowana jest na początek 2010 roku. Projekt sam w sobie nie poraża ani zakładaną głębokością ani odległością od otworu jaskini. Tylko pozornie. Biorąc pod uwagę wszystkie niekorzystne warunki takie jak kaprysy natury, słabą i zmienną widoczność, duże głębokości, labiryntowość korytarzy, prądy wciągające oraz niską temperaturę wody takie przedsięwzięcie to ogromne wyzwanie. Niewiele osób posiada tak wielką dawkę determinacji by zmierzyć się z włoskimi jaskiniami.
Większość nurkowań rekreacyjnych na świecie odbywa się do głębokości 30 m. Na pierwszy rzut oka to niewielka głębokość. Ale jeśli porównać ją do dziesięciopiętrowego wieżowca - zaczyna przerażać. W rzeczywistości to poważna sprawa. Na tej głębokości ciśnienie które działa na człowieka jest aż czterokrotnie większe niż to, w którym przebywamy na codzień. Już poniżej 20 m. nurek doświadcza szeregu niekorzystnych zjawisk. Pojawia się otępienie spowodowane narkotycznością gazów którymi oddycha, problem natury fizjologicznej związanej z rozpuszczeniem tych gazów w organizmie, aspekt psychologiczny dotyczący przebywania człowieka w obcym dla niego środowisku. Do tego spora głębokość przy słabej widoczności czy nieprzeniknionej ciemności. Taki nurek w sytuacji zagrożenia może bezpośrednio wynurzyć się na powierzchnię. I trwa to zazwyczaj nie dłużej niż kilka minut. Techniczny nurek jaskiniowy aby wynurzyć się na powierzchnię musi pokonać drogę powrotną do wejścia jaskini. I trwa to co najmniej tyle samo ile płynięcie wgłąb jaskini. Nierzadko długie kilkadziesiąt minut….
Na nurkowaniu finałowym, które odbędzie się w ramach Veneto Projekt 2010 nurek eksploracyjny przepłynie łącznie dystans ponad 1 kilometra, a jego wynurzenie będzie trwało ponad 4 godziny. Od możliwości zaczerpnięcia oddechu na powierzchni nurka rekreacyjnego dzielą tylko 4 minuty. Technicznego nurka jaskiniowego aż 4 godziny... Właśnie taka drobna różnica świadczy o wyjątkowości tego nurkowania. Trzeba uświadomić sobie, że nawet jeśli dojdzie do większej awarii nurek musi rozwiązać problem pod wodą. Przecież cały czas ogranicza go fizyczny strop nad głową. Lita skała stanowiąca o niemożności natychmiastowego opuszczenia podwodnego świata. Poza tym ogranicza go tzw. strop dekompresyjny. Znaczy to, że w organizmie nurka rozpuszczona jest tak ogromna ilość gazów obojętnych (czyli gazów, których organizm nie wykorzystuje do procesów metabolicznych), że przyspieszenie wynurzenia spowodowałoby śmierć, zanim nurek dotarłby do powierzchni. Aby do tego nie dopuścić i w pełni kontrolować proces uwalniania gazów z ciała, nurek musi wykonać po drodze kilkadziesiąt przystanków na różnych głębokościach (tzw. dekompresję). Najgłębsze z nich zaczynają się na głębokości poniżej 100 m. To głębokość do której 90 % nurków rekreacyjnych nigdy się nie zbliży. Podczas tego nurkowania nurek eksploracyjny narażony jest na stałe zagrożenie z powodu mieszanin gazowych, którymi oddycha. Gazy pod zwiększonym ciśnieniem mają właściwości narkotyczne lub stają się ogromną trucizną. Zagrożenie np. omdlenia nurka drastycznie zwiększa się wraz z każdym metrem jego zanurzenia. Istnieje też ryzyko pomyłki, ponieważ różne mieszaniny oddechowe przeznaczone są do użytku tylko w konkretnych przedziałach głębokości. W innych niosą śmierć. Ryzyko wystąpienia problemów dekompresyjnych, hipotermii (wychłodzenia), zatrucia tlenem jest naprawdę realnym zagrożeniem. Aby zminimalizować to ryzyko nurka eksploracyjnego wspierać będzie dziesięciu nurków zabezpieczających. Tzw. zespół zabezpieczający będzie czuwać nad jego bezpieczeństwem na różnych głębokościach. Nurek eksploracyjny zabierze ze sobą 10 butli w której zmieści się ponad 100 tysięcy litrów gazów oddechowych. Jego sprzęt będzie ważył prawie 300 kg podczas, gdy sam nurek w ubraniu waży około 70 kg. Nie trzeba dodawać, że do wykonania takiego projektu oprócz niebywałej odporności na każdy rodzaj stresu niezbędna jest doskonała kondycja fizyczna.
Codziennie zadajemy setki pytań. Prostych i skomplikowanych. Sobie i innym. Pytań na rożne tematy. Na przykład: czy wykonywać niebezpieczne nurkowania czy zająć się uprawianiem słodkiej marchewki w przydomowym ogródku? I po co narażać życie dla jakiś nieistotnych kawałków skał czy pustych korytarzy? Po co narażać kruchy organizm na ekstremalny wysiłek i przeszywające zimno w czasie który możnaby spędzić w przytulnym i cieplutkim łóżku z ciekawą lekturą? Odpowiedzi są zaskakująco proste. Po to, żeby poczuć i docenić życie. Po to, żeby poznać samego siebie. Po to, żeby dodać odwagi innym i pokazać, że warto dążyć do upragnionego celu. Że warto mieć marzenia. I że należy nieustannie dążyć do doskonałości pomimo świadomości, że nigdy jej nie osiągniemy.
W historii ludzkości zawsze istniały marginalne grupy społeczne czy jednostki, które dokonywały rzeczy niepojętych dla reszty ogółu. Jednostki, które przesuwały granice. Także granice ludzkich możliwości. Nieustannie podejmowały wyzwania, a co za tym idzie powodowały rozwój różnych dziedzin działalności człowieka. Większych bądź mniejszych. Ale przecież wszechświat składa się z malutkich cząsteczek i to właśnie każda z nich stanowi o jego wielkości i nieustannym rozwoju. Zespół XDiversTeam niejednokrotnie wpisał się swoimi dokonaniami w krótką, bo zaledwie czterdziestokilkuletnią, historię nurkowania jaskiniowego. I nie ustaje w dążeniu wytyczonych sobie celów. Czy oprócz zwycięskiego pokonania własnego ja i wypełnienia białych plam w dziedzinie mapowania wywierzyska Elefante Bianco odkryją coś jeszcze? Świat wypełniony jest niezbadaną ilością tajemnic. Po akcji Vento Projekt 2010 może skrywać ich o kilka mniej…
tekst: Syrenka&Majki
|